środa, 15 czerwca 2011

Proste lody truskawkowo-różane

Zachęcona faktem, iż mimo braku maszynki do lodów sorbet czekoladowo-rozmarynowy wyszedł wspaniale, postanowiłam dalej poeksperymentować z lodami. Szczególnie kuszące wydało mi się połączenie truskawek i wody różanej, do której najwyraźniej mam pewną słabość. Lody wyszły naprawdę pyszne, ich konsystencja również była bez zarzutu, jednym słowem - polecam!


Lody truskawkowo-różane
 przepis: D. Henry "Food from plenty"

450 g truskawek
sok z połowy cytryny
115 g cukru
5 łyżek wody różanej
250 ml kremówki

Pokrój truskawki na kawałki, wymieszaj z sokiem z cytryny, cukrem i wodą różaną. Odstaw na godzinę aż cukier się rozpuści, a truskawki zmiękną.
Ubij kremówkę na gęstą pianę (nie na sztywno). Zmiksuj truskawki wraz z sokiem, który powstał. Dodaj truskawkowe purée do śmietany, dokładnie wymieszaj lub krótko zmiksuj.
Ukręć lody w maszynce lub przelej masę do niskiego pojemnika i zamroź w zamrażalniku (pamiętaj, żeby kilkukrotnie wyjąć lody i dokładnie je wymieszać).

Smacznego:)


9 komentarzy:

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Cudowne Twoje lody! Truskawki i róża, czekolada i rozmaryn - wspaniałe połączenia!
Pozdrawiam:)

Arvén pisze...

Osatnio stałam w sklepie i zastanawiałam się dobre dziesięć minut czy kupić wodą różaną. Doszłam do wniosku że nie mam jej do czego wykorzystać i zrezygnowałam - teraz wiem, że jak wrócę to na pewno ją zakupię ;)

Kamila pisze...

Super, a najfajniejsze jest to, że nie ma potrzeby używania maszynki. Pozdrawiam

EVE pisze...

muszę wypróbować! połączenie truskawek i róży mnie w tym roku maksymalnie urzekło :)

sandrula pisze...

mmmm jakie fantastyczne połączenie smaków !

tu-tusia pisze...

Też ostatnio uskuteczniam lodową produkcję bez maszynki :) Myślę jednak o sprawieniu sobie jakiejś taniej, tak żeby łatwiej i czyściej było (zawsze coś zachlapię miksując lody w trakcie mrożenia) ;)

Szana pisze...

omg rózane, wymiatają!

affogato pisze...

Anno-Mario, to m.in. różany wpis na Twoim blogu spowodował, że nie mając dostępu do prawdziwych róż pocieszam się ich namiastką w postaci wody różanej;)

Arvén - widzę, że jesteś tak samo niezdecydowana jak ja;)a do zakupu wody zachęcam - ja jak razie nie zawiodłam się na deserach z jej dodatkiem:)

Kamilo - dla mnie to też wielka zaleta!:)

Eve, spróbuj koniecznie!:)

sandrula, polecam:)

tu-tusia, ja nie mam takiego dylematu - misa maszynki nie zmieściłaby się w moim małym zamrażalniku;)

Szana, :D

Pozdrawiam Was wszystkie!:)

asieja pisze...

cudowne.. bo domowe, bo pyszne smaki.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...